Dobre, bo polskie – chmiel

Olej arganowy, kokosowy, algi to bardzo cenne surowce pochodzenia roślinnego. Nie występują jednak w naszej strefie klimatycznej. Kojarzą się egzotycznie, percepcja ich właściwości jest nieco odmienna niż w przypadku występujących lokalnie składników. Postrzegane są jako bardziej wartościowe, zachłystujemy się nimi, bo te rodzime nam się opatrzyły i nie generują efektu „wow”.

Prześledzimy w tej serii nasze, polskie surowce, które znajdują zastosowanie w pielęgnacji. Bądźmy z nich dumni, są blisko nas, co ma znaczenie także ekologiczne i ekonomiczne, produkty oparte na nich są bardziej dostępne cenowo i nie przemierzają wielu kilometrów generując zanieczyszczenia powietrza.

Słowa „Cudze chwalicie, swego nie znacie” nabiorą głębszego sensu także w wymiarze kosmetycznym.

 

PO PIERWSZE: CHMIEL

Chmiel i pierwsze skojarzenie? Oczywiście piwo. Piwo jest źródłem witamin z grupy B, mikroelementów i minerałów, które wspomagają we wspaniały sposób regeneracji skóry. Chmiel zaś ją oczyszcza, koi i łagodzi, zawiera flawonoidy, trójterpeny, rutynę, taniny, olejki eteryczne, żywice, terpeny i seskwiterpeny, garbniki, związki siarki.

Stymuluje produkcję kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego oraz regeneruje naskórek. W efekcie działa odmładzająco, dzięki zawartości fitohormonów, które wywierają korzystny wpływ na metabolizm skóry. Przyczyniają się tym samym do odbudowy naskórka, rozszerzają naczynka krwionośne, a co za tym idzie zwiększają zdolność komórek do lepszego przyswajania substancji odżywczych. W rezultacie skóra staje się lepiej ukrwiona i odżywiona. 

Piwo nie tylko smakuje, ale również kuruje, o czym przekonywał Arystoteles w IV wieku p.n.e., zalecając trunek jako środek nasenny. Złocisty trunek ma wiele zastosowań kosmetycznych i to znanych od lat. Pierwszym z nich są kąpiele, które odblokowują ujścia gruczołów i pobudzają krążenie krwi. Dzięki kompleksowi witamin B działa niezwykle odmładzająco na cerę oraz doskonale wpływa na skórę, włosy i paznokcie. Nasze babcie znały sposób na włosy pełne blasku, dodawały do ich płukania właśnie piwa. Ekstrakt chmielowy ma bowiem działanie przeciwbakteryjne i uspokajające, łagodzi i tonizuje skórę głowy i włosy, nadając im miękkość i puszystość. Warto wspomnieć, że wspomaga leczenie łupieżu i innych schorzeń skóry.

Chmiel wykazuje także właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, dzięki czemu często dodawany jest jako podstawowy składnik kosmetyków do pielęgnacji skóry łojotokowej, skłonnej do trądziku. Produkty z chmielem łagodzą podrażnienia i stany zapalne skóry. Świetnie sprawdzają się przy pielęgnacji skóry wrażliwej i przy trudno gojących się ranach.

Fakt ten wykorzystuje marka Saela, opierając swoją linię produktów pielęgnacyjnych na właściwościach wyciągu z chmielu. Producent pochodzi z Czech, ojczyzny browarnictwa, które szczycą się łaźniami piwnymi i zabiegami opracowanymi na bazie chmielowego trunku. Marka oferuje nie tylko kosmetyki do włosów, ale również mydła, peelingi i maski. 

Wizerunek produktów nawiązuje do tradycji browarnictwa, na uwagę zasługuje szczególnie mydło, które uformowane jest w kształcie beczki, dzięki czemu jest atrakcyjne pod względem wizualnym wizualnym. Kolory produktów w większości pokrywają się ze złocistym trunkiem, co dowodzi faktu, że są oparte na ekstrakcie chmielowym. Firma doskonale rozpoznała grupę docelową, promuje bowiem swoje kosmetyki na festiwalach piwa, gdzie gości nie trzeba przekonywać do prozdrowotnych właściwości chmielowego napoju.

To sposób na budowanie marki w oparciu o wspólne wartości, mimo że dotyczą zupełnie odmiennej kategorii produktowej.

Innym produktem wartym wspomnienia jest szampon firmy Barwa, polskiego producenta kosmetyków z tradycjami. Przywracający blask szampon piwny swoje działanie zawdzięcza naturalnemu ekstraktowi z drożdży piwnych, które regenerują, wzmacniają strukturę włosów, jak i skórę głowy, pobudzając ją od zewnątrz. Idealna obietnica dla włosów cienkich, łamliwych. Firma zmieniła swój design – opakowania i komunikacja przeszły proces odświeżenia i stały się bardziej atrakcyjne wizualnie, co zaprasza do skorzystania z oferty młodszą grupę docelową.

Jednak oczyszczenie skóry głowy i włosów to pierwszy etap, dopełnieniem pielęgnacji jest odżywienie. I tutaj naprzeciw wychodzi firma Joanna, która w linii Tradycyjna Receptura prezentuje Odżywkę normalizującą opartą na chmielu i drożdżach piwnych, dedykowaną włosom przetłuszczającym się. Ekstrakt z chmielu przywraca miękkość i puszystość włosom, nie obciążając ich przy tym. Opakowanie poręczne, w designie popularnym na rynku masowym, atrakcyjna cena, stanowiąca wydatek kilkuzłotowy.

 

 

Nie tylko jednak włosy korzystają z dobrodziejstw wyciągu z zielonych szyszek. Nasza cera może także zyskać w kontakcie z tym ekstraktem. Właściwości przeciwbakteryjne chmielu wykorzystała firma Calluna Medica, tworząc Krem regulujący sebum o działaniu przeciwtrądzikowym. Produkt z górnej półki cenowej, jednak jak zapewnia producent fitohormony zawarte w chmielu wspomagają odnowę naskórka i poprawiają jego kondycję. Specyfik regeneruje, a przy tym działa oczyszczająco, ściągająco i bakteriostatycznie ograniczając powstawanie wyprysków. Recepturę dopełnia wyciąg z szałwii, tymianku i drożdży piwnych. Dobrodziejstwo natury zamknięte w bardzo eleganckim wydaniu.